Risotto bez cudzysłowu

risotto z karmelizowaną marchewką

Szybko wpadam dziś z przepisem (i jeszcze szybciej robionymi zdjęciami). To nie był Obiad Na Bloga; to obiad od niechcenia, który spontanicznie zdecydowałam się opublikować (wracają dni obiadów przed zmrokiem!). Risotto to bowiem jedna z moich ulubionych potraw, a na Coutellerie są samego jego dziwne wersje (jedna zielona i z miksem ziaren, druga z kosmosu, bo z nasion słonecznika. Obie przepyszne! Ale to jednak “risotto” w cudzysłowie).

Przyszedł więc czas na klasyczne, prawdziwe risotto, które zimą mogłabym jeść co drugi dzień. Na górze lądują różne rzeczy, czasami jest to tylko jajko w koszulce i/lub (jeszcze więcej) parmezanu. Dziś talerze były prawie tęczowe, dzięki fioletowej marchwi, czerwonemu pieprzowi i świeżej zielonej melisie. Z dodatkami mogę folgować, za to bazy trzymam się klasycznej. Gotuję na oko, bo risotto to potrawa intuicyjna – od lat robię je na wyczucie i Was zachęcam do tego samego. Na potrzeby dzisiejszego wpisu wszystko pomierzyłam, ale potraktujcie te proporcje jako luźny drogowskaz. Każdy ryż gotuje się inaczej w innym garnku, na innym palniku – obserwujcie rozwój wydarzeń w swoich kuchniach. Nie ma zestawu żelaznych zasad gwarantujących sukces, niestety! Ale jeśli dostosujecie działania do sytuacji, na pewno wyjdzie idealnie! Pogrubiłam w tekście rzeczy, które są najważniejsze przy gotowaniu risotto. Pamiętajcie o nich, ufajcie swoim oczom i podniebieniom, i do dzieła. Za niecałą godzinę będzie stać przed Wami talerz najbardziej kojącego pożywienia, jakie można zaserwować sobie o tej porze roku.

IMG_0617 copy.jpg

Ingerencją na którą sobie pozwalam jest korzystanie z różnych bulionów dodawanych do bazy. Nie są to zazwyczaj żadne szaleństwa (choć ostatnio zrobiłam risotto na bulionie dashi, i tak, wino podmieniłam na sake!!!), ale tworzą różnorakie podstawy smakowe, którymi lubię się bawić. Rzadko robię risotto na wywarach mięsnych, wolę delikatne buliony z coraz to nowych kombinacji warzywnych. Dziś padło na pietruszki, które dają słodki, lekko selerowy wywar o złotym kolorze.

IMG_0635.jpg

Risotto na bulionie pietruszkowym
z karmelizowaną marchewką i czerwonym pieprzem

4 porcje
risotto w luźnym oparciu o proporcje z
Italian Food Elizabeth Davis, znalezione tutaj

na wywar pietruszkowy:

  • 1 duża biała cebula
  • 4-5 średnich pietruszek
  • 1/4 pęczka natki pietruszki
  • 1/2 łyżeczka suszonego lubczyku
  • 2 listki laurowe
  • 2 ziarenka ziela angielskiego
  • 1 goździk
  • 2,5 litra zimnej wody

na risotto:

  • 2 szalotki
  • 50 ml oliwy extra vergine
  • 300 g ryżu do risotto (użyłam carnaroli, może być też vialone nano lub arborio)
  • 150 ml wytrawnego białego wina
  • ok. 600 ml wywaru pietruszkowego z przepisu powyżej
  • 40 g zimnego masła
  • 60 g parmezanu
  • sól do smaku
  • do podania: karmelizowane marchewki, świeża melisa

na marchewki:

  • 2 duże marchewki (użyłam fioletowych, ale każdy kolor będzie w porządku)
  • 20 g masła
  • 1 płaska łyżka ziaren czerwonego pieprzu
  • duża szczypta soli
  • ok. 50 ml wody
  • 1 płaska łyżka cukru trzcinowego

 

PRZYGOTOWANIE BULIONU

Obierz cebulę z łupin i opal ją z każdej strony na ogniu (jak do rosołu). W międzyczasie wyszoruj pietruszki pokrój je na kilka mniejszych części. Do dużego garnka wlej 2,5 litra zimnej wody (używam mineralnej z filtra), dodaj opaloną cebulę, pietruszki, a także natkę i suche przyprawy – lubczyk, listki laurowe, ziele angielskie i goździka. Podgrzewaj do zagotowania, następnie zmniejsz ogień i gotuj powoli przez godzinę. Nie przykrywaj garnka. Dziesięć minut przed końcem gotowania zacznij szykować risotto.

Jeżeli chcesz przygotować wywar z wyprzedzeniem (np. poprzedniego dnia) lub wykorzystać inny bulion, który już masz gotowy, podgrzej go przed dodaniem do risotto! Dodanie zimnego bulionu zatrzyma gotowanie ryżu i zaburzy cały proces. 

 

PRZYGOTOWANIE RISOTTO

W garnku z grubym dnem rozgrzej oliwę.

Nie używam patelni, bo jej powierzchnia jest za duża – żeby wypuszczać skrobię ziarenka ryżu muszą się razem kokosić i o siebie ocierać, a nie być cienką warstwą.

Pokrój szalotki w drobną kostkę, wrzuć na dno i dodaj dużą szczyptę soli. Zeszklij na małym ogniu, nie dopuszczając do przysmażenia. Następnie dodaj suchy ryż i przez kilka minut podsmażaj wszystko razem, mieszając nieustannie drewnianą łyżką, aż ziarenka ryżu zaczną robić się na brzegach przezroczyste. Wlej na patelnię wino i duś, dalej mieszając.

Używaj do mieszania drewnianej łyżki, najlepiej takiej z dziurą w środku. Postaraj się nie zgniatać ziarenek ryżu. 

Kiedy wino odparuje, wlej chochlę gorącego bulionu, mieszaj powoli i pozwól mu gotować się na najmniejszym ogniu. Jak tylko płyn się wchłonie, uzupełnij kolejną chochlą bulionu. Ta część zajmuje około 15-20 minut. W międzyczasie przygotuj marchewki (przepis poniżej).

Mieszaj ryż często, ale nie cały czas, aby zanadto go nie napowietrzać. Uwagi potrzebuje głównie ostatnie 7-10 minut, kiedy ryż jest już prawie gotowy i może przyklejać się do dna garnka.

Gotujący się ryż będzie wypuszczał coraz więcej skrobii, a całość nabierze kremowości. Same ziarenka powinny jednak pozostać zdecydowanie al dente, ze strukturą dokładnie wyczuwalną przy gryzieniu. Pamiętaj też, że gotowe risotto musi mieć dużo płynu – temperatura się utrzymuje i ryż dalej go wchłania, a dodatkowo zgęstnieje po lekkim ostygnięciu. Zdejmij garnek z ognia, dodaj zimne masło i starty parmezan. Wymieszaj szybkimi ruchami garnka – tak jak na TYM filmie.

Poprawnie ugotowane risotto jest na tyle płynne i kremowe, że miesza się all’onda, co po włosku oznacza “jak fala” (co widać na nagraniu). 

Skosztuj i w razie potrzeby dopraw solą do smaku. 

 

PRZYGOTOWANIE MARCHEWEK

Wyszoruj marchewki i pokrój je na talarki o grubości około pół centymetra (użyłam ekologicznych marchewek i ich nie obrałam, jeśli wolisz, możesz to zrobić). Rozgrzej na patelni masło, dodaj marchewki, ziarenka pieprzu i sól. Podsmażaj przez kilka minut, mieszając tak, aby równomiernie pokryły się masłem. Następnie wlej na patelnię wodę, przykryj i pozwól marchewkom ugotować się przez około 5-7 minut. Odkryj patelnię i jeśli po tym czasie nie będzie już na niej wody, wlej jeszcze odrobinę. Od razu dodaj cukier, przykryj patelnię i energicznie wszystko razem wymieszaj. Następnie odkryj i delikatnie mieszając smaż tak długo, aż cukier się skarmelizuje. Wyłącz ogień i trzymaj pod przykryciem. 

Risotto nakładaj do głębokich talerzy i każdą porcję dekoruj talarkami marchewki, kilkoma ziarenkami pieprzu oraz świeżymi listkami melisy. Albo czymkolwiek innym, na co masz ochotę. Podawaj od razu! Smacznego!

risotto z karmelizowaną marchewką