Aurum

Spóźnialskość to już chyba mój znak rozpoznawczy jako autorki tego bloga, a “Na ostatnią chwilę” powinno być tytułem każdego wpisu, który się tutaj pojawia. O złocie chciałam pisać, kiedy było wszędzie - nie znalazłam jednak czasu i piękne aurum zdążyło już ustąpić miejsca melanżowi barw charakterystycznych dla zakurzonej, przyrdzewiałej stali. 

W przypadku dzisiejszego wpisu sprawa nie jest aż tak beznadziejna - minął czas złota za oknem, ale nie ma przeszkód, by nadal podawać je sobie na talerzu. Dynie i orzechy, czyli składniki, które nam to umożliwią, wciąż piętrzą się na półkach w większości warzywniaków.  A spóźniony wpis o kolorach jesieni możemy potraktować jako jej miłe przypomnienie. Na szarugę nadciągającej zimy, zmrożone kałuże, coraz częstsze grady i śniegi - talerz kojącego makaronu w kremowym sosie z dyni i orzechów. I ciepłe zdjecia jesieni, by komfort zagościł też w głowie.

Makaron z sosem z pieczonej dyni i orzechów laskowych

2 porcje

  • 300 g upieczonej lub ugotowanej dyni rozgniecionej widelcem*

  • 70 g orzechów laskowych (waga po wyłuskaniu)

  • 50 g parmezanu**

  • 1 mała cebula

  • 1 duży ząbek czosnku

  • garść listków tymianku

  • skórka z 1 cytryny

  • 50 ml oliwy

  • 1 łyżka sosu sojowego

  • sól, pieprz

  • 160-200 g makaronu (waga przed ugotowaniem)

* Jeśli używamy dyni hokkaido, nie trzeba jej obierać – skórka dodaje ciekawej faktury.
** W wersji wegańskiej ser można zastąpić płaską łyżką płatków drożdżowych lub pominąć.

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Łuskamy orzechy (jeżeli używamy świeżych) i prażymy je 7‒10 minut. Upieczone orzechy niezwłocznie przekładamy na kuchenną ściereczkę, szczelnie zawijamy i intensywnie pocieramy przez kilka minut, tak aby pozbyć się ich ciemnej skórki (nic się nie stanie, jeśli część nie zejdzie). Studzimy i siekamy lub rozgniatamy lekko w moździerzu.

W dużym garnku podgrzewamy wodę. Kiedy zawrze, solimy i wrzucamy makaron. Gotujemy według instrukcji na opakowaniu. Kiedy będzie al dente, odsączamy na durszlaku, zachowując wodę z gotowania.

W tym samym czasie na patelni do zimnej oliwy dodajemy posiekaną w kostkę cebulę, czosnek w cienkich plasterkach, listki tymianku i skórkę z cytryny. Doprawiamy solą. Podgrzewamy na średnim ogniu. Kiedy zacznie skwierczeć, dodajemy orzechy (część zostawiamy do posypania gotowego dania) i smażymy wszystko razem kilka minut. Kiedy cebula i czosnek będą miękkie, dorzucamy dynię i wlewamy sos sojowy. Dusimy wszystko razem, dolewając po trochu wody z gotowania makaronu. Na koniec dodajemy sam makaron. Wszystko razem mieszamy delikatnie na patelni, podgrzewając jeszcze kilka minut i dolewając wody z gotowania, która w połączeniu z dynią stworzy gęsty sos. Dosypujemy parmezan lub płatki drożdżowe, mieszamy i zdejmujemy z ognia. Przekładamy na talerze i każdą porcję posypujemy dodatkowymi orzechami i świeżo zmielonym pieprzem.

Przepis opracowany dla portalu Hellozdrowie. Smacznego!