O winogronach

Częściej niż jako składniki dań winogrona traktujemy jako samodzielną przekąskę. Nic dziwnego – są słodkie, soczyste i, jak wszystkie „jednokęsowe” przyjemności, bardzo wciągające. Choć sama uwielbiam zajadać się nimi solo, lubię też rodzynki w serniku i lampkę wina do obiadu, ale jestem zdania, że sporo dobrego omija nas przez to jak rzadko korzystamy z nich w kuchni. Dlatego tym razem dorzuciłam je do jesiennej sałatki przygotowanej z myślą o portalu HelloZdrowie!

Zgodzicie się chyba, że winogrona to jedne z owoców najlepiej odnajdujących się w wytrawnych daniach, jakby stworzone specjalnie do łączenia z charakternymi serami, wyrazistą oliwą, spieczonymi orzechami... Latem idealną bazą do tego rodzaju dania mogłaby być chrupka sałata rzymska, jesienią lepiej sięgnąć po lekko jeszcze ciepłą kaszę gryczaną.  

Wizja krojenia licznych winogron i wyciągania ich malutkich pestek może odstraszać, ale nie taki diabeł straszny, jak go malują, sprawdziłam! Pozornie żmudne zajęcie okazuje się nie wymagać wcale tak dużo pracy i czasu. Kto nie wierzy, może oczywiście sięgnąć po winogrona bezpestkowe, w sezonie coraz powszechniej dostępne. Ciekawych odmian jest jednak tyle, że nie warto ograniczać się do jednej jedynej tylko z obawy przed odrobiną zabawy z pestkami.

Sałatka z kaszy gryczanej i kalafiora
z winogronami i orzechami laskowymi

6-8 porcji

  • 1/2 szklanki niepalonej kaszy gryczanej

  • 1 mała głowa kalafiora romanesco (lub zwykłego) + kilka łyżek oliwy

  • 3/4 szklanki orzechów laskowych (po wyłuskaniu, jeśli używamy świeżych)

  • 1/2 niedużej kiści winogron, najlepiej bezpestkowych

  • 50 g twardego sera dojrzewającego (np. grana padano lub pecorino romano)

  • 1/2 pęczka natki pietruszki

    na sos:

  • 1/3 szklanki oliwy z pierwszego tłoczenia

  • 3-4 łyżki octu winnego

  • sok z 1/2 cytryny

  • 1 łyżeczka musztardy dijon

  • 1 łyżka miodu

  • sól, pieprz do smaku

Kaszę gryczaną płuczemy, a następnie umieszczamy rondlu i zalewamy wrzątkiem dwukrotnie ponad jej poziom. Gotujemy bez mieszania aż do wchłonięcia całego płynu, kasza ma być sypka i al dente (zajmie to około 10 minut). Studzimy.

W międzyczasie łuskamy orzechy (jeżeli używamy świeżych). Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Rozkładamy je na blaszce i pieczemy 7-10 minut, bacznie obserwując – ich skórka ściemnieje i popęka, a orzechowy aromat będzie obezwładniający.

Kiedy orzechy się pieką, kalafiora kroimy na różyczki podobnej wielkości. Układamy na blasze, hojnie skrapiamy oliwą, obsypujemy solą i czarnym pieprzem. Upieczone orzechy niezwłocznie przekładamy na kuchenną ściereczkę, szczelnie zawijamy i intensywnie pocieramy przez kilka minut, tak aby pozbyć się ich ciemnej skórki (nic się nie stanie, jak część nie zejdzie). Temperaturę piekarnika zwiększamy do 200 stopni i umieszczamy w nim blachę z kalafiorem. Pieczemy, aż będzie złotobrązowy z zewnątrz i maślanie miękki w środku, około 20-30 minut, co jakiś czas mieszając.

Czekając, przygotowujemy winogrona – myjemy, osuszamy, kroimy na połówki i wyciągamy pestki, jeśli są (to nie taka syzyfowa praca jak by się mogło wydawać, ale przydają się długie paznokcie). Ostudzone uprażone orzechy siekamy, ścieramy na płatki ser, a natkę pietruszki drobno szatkujemy. W słoiku łączymy wszystkie składniki dressingu i intensywnie nim potrząsamy.

W dużej misce łączymy kaszę, orzechy i kalafiora. Dodajemy sos i dokładnie mieszamy. Następnie wrzucamy winogrona, ser i natkę pietruszki, łączymy delikatnymi ruchami. Sałatka zyskuje na drugi dzień, po przegryzieniu smaków – warto przygotować ją z wyprzedzeniem, ale przed podaniem wyciągnąć wcześniej z lodówki (najlepiej smakuje w temperaturze pokojowej).