Lato latem, mrozy mrozami

Czy u Was też jest właśnie na termometrach 31 stopni? Kocham lato, ale dni, w których przypięcie roweru do metalowej barierki niesie ze sobą ryzyko poparzenia, to znak, że robi się zbyt gorąco by trzeźwo myśleć. Jak sobie radzicie z upałami? Ja robię, rzecz jasna, lody, ale często się okazuje, że to zdecydowanie za mało. Pakuję więc do swojej małej zamrażarki kolejne eksperymenty – i nawet jeśli nie wszystkie są udane, to przynajmniej zawsze są naprawdę zimne.

Nie zwariowałam jeszcze do końca (jak na przykład mój kolega zakładający czasem mrożone skarpetki), ale dość intensywnie korzystam z domowych możliwości jakiejkolwiek ochłody. Mrożę składniki na śniadaniowe koktajle (aby po zmiksowaniu jeść je łyżką jak lody), arbuza i winogrona jako przekąski (spróbujcie, w temperaturze poniżej zera dzieje się z nimi istna magia!), kawę (w kostkach) i herbatę (ice tea jako „slushie” – wow) ... a że wciąż mi mało, to ostatnio zamroziłam sobie ciasto. I to nie po pieczeniu, a zamiast! W efekcie powstało coś pomiędzy torcikiem lodowym a sernikiem na zimno, z pewną ważną adnotacją: deser jest w pełni roślinny i nie ma w nim ani jednego składnika, który nie byłby naturalny i super zdrowy. Jeśli chodzi o smak, co się będę rozpisywać - fakt, że dzielę się przepisem jest sam w sobie gwarancją, że ciężko byłoby go jeszcze udoskonalić.

Mój przepis znalazł się w gronie inspiracji kulinarnych na stronie Westwing – przygotowujcie go przez całe lato, podmieniając świeże truskawki na dowolne owoce, które już zaraz za moment pojawią się na straganach! Zajrzyjcie też po towarzyszące mu propozycje od Marty z Jadłonomii, Moniki z Chilitonki, Anny z Kuchennymi Drzwiami i Ani z Na Miotle.

Mrożony torcik kokosowy z truskawkami
z orzechów nerkowca

na formę o śr. 20-22 cm

na spód:
½ szklanki suszonych daktyli (+ woda do namoczenia)
½ szklanki orzechów laskowych

na masę:
1 szklanka orzechów nerkowca, namoczonych przez noc
1 szklanka niesiarkowanych wiórków kokosowych, namoczonych przez noc
1 puszka mleczka kokosowego, schłodzona i niewstrząśnięta
½ szklanki syropu klonowego lub miodu
sok i skórka z 1 cytryny
nasiona z 1 laski wanilii
szczypta soli morskiej
+ 300 g świeżych truskawek

Zaczynamy od przygotowania spodu. Daktyle zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na dziesięć minut. W międzyczasie prażymy lekko na suchej patelni orzechy laskowe (można zastąpić je włoskim lub migdałami), studzimy i przekładamy do malaksera. Dodajemy odciśnięte z wody daktyle i mielimy całość na gładką masę. Wylepiamy spód tortownicy (wyłożony wcześniej pergaminem) i odstawiamy do lodówki.

Namoczone orzechy nerkowca i wiórki kokosowe odsączamy dokładnie i przekładamy do najmocniejszego blendera jaki posiadamy. Dodajemy sok i skórkę z cytryny, ziarenka wanilii, syrop lub miód i szczyptę soli. Puszkę mleczka kokosowego otwieramy ostrożnie i pozbywamy się zebranej u góry płynnej części (zachowujemy ją np. do koktajlu). W blenderze umieszczamy jedynie twardą, stałą kokosową śmietankę. Miksujemy całość na najwyższych obrotach do całkowitej gładkości. Wylewamy na spód w tortownicy i odstawiamy na całą noc do zamrażarki. Torcik wyciągamy godzinę przed podaniem, aby lekko się rozmroził. Dekorujemy świeżymi truskawkami (lub innymi dowolnymi owocami). Smacznego!