Nie kombinujmy

Cześć czytelnicy! Cisza tu niemal taka, jak nocą w małym francuskim Nouans-les-Fontaines, z którego to dziś po raz pierwszy udało mi się zebrać, by do Was napisać. Obiecuję wszystko nadrobić, ale póki co moje oczy wolą, gdy razi je słońce, nie ekran komputera... 

W Turenii, gdzie trafiłam ponad tydzień temu, nie kombinujemy. Choć najchętniej nigdy bym stąd nie wyjeżdżała, zbliżający się powrót do domu oznacza zajęcie się wreszcie tysiącami zdjęć, z których (niekiedy dwa razy dziennie) oczyszczać muszę spracowaną kartę pamięci swojego aparatu. Już za chwilę pokażę Wam wiele z nich, a przez każde jedno przemawiać będzie myśl o tym, jakie życie może być proste. Przyjemności, jakimi raczymy się w środkowej Francji, zapewniają odpoczynek absolutny, jakiego nie zaznałam jeszcze w żadnym momencie tych intensywnych wakacji. Tutaj, przez ten krótki czas w roku, nikt do niczego się nie zmusza. Drzewa w ogrodzie uginają się od dojrzewających fig, śliwek i brzoskwini, sauvignon pije się już do śniadania, a budziki ustawia tylko przed poranną wyprawą na pchli targ w pobliskiej wsi. Nie silimy się też na szczególne innowacje w kuchni. Stawiamy raczej na klasykę, czcząc ją za pomocą pokazowych produktów naszego regionu. 

Kiedy gorgonzola obezwładnia smakiem tak, że można by jeść ją solo, nikt nie głowi się nad tym w jakiej kombinacji miałaby szansę zrewolucjonizować gastronomię. Zamiast tego ręce same sięgają po towarzystwo dobrze jej znane, a intuicyjnie utworzone połączenia nie niosą za sobą żadnego ryzyka. I choć zazwyczaj niepewność eksperymentowania to mój ulubiony czynnik urozmaicający pracę w kuchni, w Nouans postuluję o niekombinowanie. Jakoś mi tych emocji nie trzeba w miejscu, gdzie nawet piętka bagietki z masłem jest małą eksplozją zachwycającego smaku.

Sałatka z gorgonzolą i karmelizowaną gruszką
z dressingiem musztardowo-miodowym

4 porcje

Na sałatkę:
150 g dobrej gorgonzoli
2 twarde gruszki
1 łyżka miodu
1/2 szklanki orzechów, najlepiej włoskich (ale każde ulubione będą ok - tu laskowe)
po dużej garści roszponki, rukoli i bejbi szpinaku

Na sos:
1/3 szklanki najlepszej oliwy extra vergine
sok z 1/2 cytryny
duża łyżka delikatnego miodu
1 ząbek czosnku
łyżeczka musztardy dijon
szczypta soli, pieprzu

+ dobre pieczywo

Gruszki pokroić w grube plastry i poddusić krótko w miodzie, na średnim ogniu. Mają lekko się karmelizować, nie ugotować na papkę. Odstawić do przestygnięcia. Podobnie z uprażonymi na suchej patelni posieknaymi orzechami. W międzyczasie umyć i osuszyć sałaty, a gorgonzolę podzielić na małe kawałki. Układać wszystko (prócz orzechów) warstwami, polać sosem (wszystkie składniki dokładnie zblendowane), obsypać orzechami. Podawać ze świeżym pieczywem, najlepiej podpieczonym przez 2 minuty w piekarniku. Smacznego!