Tabula rasa

Bardzo cenię sobie krótkie chwile sam na sam z małymi codziennymi tabula rasa w moim życiu. Mam tu na myśli pojęcie w rozumieniu bardzo dosłownym. Czy jest to kartka z zeszytu, świeże podobrazie czy dokument w Wordzie, czyste białe tło, czekające tylko na działanie z mojej strony, napawa mnie ciężkim do zdefiniowania (ale niezwykle przyjemnym i inspirującym) uczuciem.

Jakiś czas temu w ten sam sposób potraktowałam okrągły placek, który leżał na moim kuchennym blacie i emanował potencjałem. Czułam ciężar odpowiedzialności za dobór techniki i materiałów - dowolność wyboru jest wiosną przytłaczająca - ale równoważyła go dodająca mi otuchy, beztroska wena twórcza. Moje końcowe dzieło, bezsprzecznie nawiązujące do niezawodnych klasyków swojego gatunku, okazało się naprawdę rewelacyjne. Jak mogłoby zresztą stać się inaczej? Przy samej niezapisanej tablicy już pachnącej kusząco, wypełnienie jej przedstawieniem tego rzędu skazane było na sukces.

Jeśli jesteście wielbicielami puszystego (aka bułkowatego) ciasta rodem z Pizzy Hut, nie zabierajcie się za spód z komosy ryżowej. Tutaj otrzymacie cieniutki placek przypominający chrupiącą pizzę neapolitańską. W smaku czuć quinoę, a dokładniej jej przyjemny orzechowy aromat. Wierzchu chyba zachwalać nie muszę, rzuta oka na zdjęcia / listę składników jest wystarczającym zapewnieniem o jego wspaniałości. Warto ! ! !

quinoa-pizza-6083.jpg

Pizza z pieczonymi młodymi burakami, gorgonzolą i pesto
na spodzie z quinoa (bezglutenowa!)

Źródło przepisu na spód

przepis na 2 porcje obiadowe (1 porcja = 1 pizza)

Na spód:
1 szklanka quinoa – komosy ryżowej
1 mały ząbek czosnku
2 łyżki oliwy
ok. 1/4 szklanki wody (+ do namoczenia komosy)
duża szczypta soli, czarny pieprz

Na górę:
2 upieczone młode buraki z botwiny (takie wielkości piąstki)
ok. 70 – 80 g gorgonzoli
1/2 czerwonej cebuli
garść orzechów włoskich
2 pełne łyżki zielonego pesto (u mnie klasyczne alla genovese)
świeży tymianek

Komosę ryżową zalać zimną wodą i odstawić na noc do namocznia. Kolejnego dnia odsączyć, przepłukać i zblendować z czosnkiem, oliwą, przyprawami i wodą (dodając ją stopniowo, do uzyskania konsystencji ciasta na pancakes, jogurtu naturalnego, itp.). Piekarnik nagrzać do 200 stopni razem z natłuszczoną lekko formą (!). Gorącą wyjąć, przelać do niej połowę ciasta, rozsmarować równo i ponownie wstawić do piekarnika. Piec ok. 30 minut (po 20 odwrócić do góry nogami). Powtórzyć z drugą częścią ciasta. Ostudzić spody na kratce.

Buraki (można upiec je razem ze spodami, lub przy innej okazji) pokroić w równej grubości plasterki, gorgonzolę w płaską kostkę, cebulę – w piórka.  Na każdym spodzie rosmarować porządną łyżkę pesto, na nim ułożyć buraki, następnie cebulę, ser i orzechy. Z powrotem włożyć do piekarnika na około 10 minut, do odpowiedniego zapieczenia. Przed podaniem posypać świeżym tymiankiem. Smacznego!