Brokuły z sosem orzechowym

Mam wrażenie, że po raz setny rozpoczynam tymi słowami, ale pal sześć: wracam do żywych! Przerwałam pisanie przez intensywną pracę nad nową stroną! I troszkę przez wakacje, brak czasu (lub chęci spędzania go przed ekranem komputera). Ale wracam, bo bardzo tego chcę i potrzebuję - a Coutellerie w nowej odsłonie spodziewać się możecie już bardzo niedługo.

Póki co mam dla Was przepis na sałatkę, wspaniałą jako dodatek do obiadu czy przystawkę, ale dobrą też w roli pełnowymiarowego dania, szczególnie w towarzystwie quinoa czy ewetualnie brązowego ryżu. Dressingi na bazie masła orzechowego to moje aktualne uzależnienie (które nastąpiło płynnie po epoce tahini). Są świetne z wszelkimi sałatami, ale szczyt ich wspaniałości ukazuje się właśnie w towarzystwie warzyw na ciepło. Wszelkie sosy przygotowuję na oko, nieustannie próbując i na bieżąco oceniając czego należy dodać więcej, ale podaję tu proporcje, od których możecie wyjść. Efekt końcowy zależy jednak od Was samych i tego jak mocno zdecydujecie się go doprawić.

Brokuły z sosem orzechowym

2-3 porcje jako dodatek/przystawka

1 główka brokuła
pestki z 1/2 granata
garść delikatnych kiełków (np. brokuła lub lucerny)
3 kopiaste łyżki masła orzechowego
1 łyżka oliwy extra vergine
1 pełna łyżka delikatnego miodu
1 - 2 łyżeczki sosu worcester
1 łyżeczka sosu sojowego
sok z cytryny (do smaku, ale ok. 1 całego owocu)
większa szczypta pieprzu czarnego lub cytrynowego oraz pieprzu cayenne
mniejsza szczypta imbiru, wędzonej papryki, kurkumy
gorąca woda do odpowiedniej konsystencji
ew. sól

Składniki na sos wymieszać ze sobą dokładnie (masło orzechowe można lekko podgrzać, aby je upłynnić). Próbować, kosztować i oceniać, a następnie regulować smak dodając tego i owego, aby spełniać swoje indywidualne oczekiwania. Wodą należy rozcieńczać do momentu uzyskania kremowej konsystencji, ciut gęstszej niż ciasto naleśnikowe. Odstawić do przegryzienia na min. godzinę.

Brokuła umyć i podzielić na różyczki. Ugotować na parze, przez 7-10 minut (nie rozgotować, mają pozostać lekko chrupiące!). Od razu przelać zimną wodą, dzięki czemu zachowają żywy kolor. Odstawić na moment, by wyschły całkowicie. Następnie rozłożyć je na talerzu i szczodrze oblać sosem orzechowym. Całość okrasić pestkami granata i ulubionymi kiełkami. Smacznego!