Jaglane kluseczki z burakami i tymiankiem

Wszędzie zupa z dyni w kolorze słońca, a ja poprawiam sobie humor innymi barwami na talerzu. Róż, który widać na tych zdjęciach jest autentyczny! A kluski, prócz tego że urody niezwykłej, zachwyciły moje podniebienie. Od przyjazdu staram się gotować tak by, wiadomo, było smacznie i z wykorzystaniem końcówki sezonu na różniaste warzywa i owoce, ale przede wszystkim za kryterium stawiając sobie szybkość przygotowania potrawy i to jak się przechowuje (by robić z zapasem i wyprzedzeniem). I póki co wychodzą mi rzeczy lepsze niż za czasów gdy nie stawiałam sobie żadnych ograniczeń... Przepis ze świeżo poznanego jaglanego królestwa, co za odkrycie! Będzie więcej i u mnie, już niedługo!

Jaglane kluseczki z burakami i tymiankiem
i brokuły z migdałami i oliwą

Źródło przepisu

3 duże - 4 mniejsze porcje

2 duże buraki
1/2 szklanki kaszy jaglanej
6- 7 łyżek stołowych mąki (użyłam gryczanej i ryżowej)
1 łyżka mąki lub skrobii ziemniaczanej
1 jajko
1 mała biała cebula
1 duży brokuł
1- 2 ząbki czosnku
garść migdałów (mogą być w płatkach)
sól, pieprz czarny
szczypta gałki muszkatołowej
świeży tymianek
oliwa z oliwek extra vergin
odrobina masła/oleju do podsmażenia
1 łyżeczka białego octu winnego

Buraki upiec lub ugotować na parze. Kaszę jaglaną ugotować (po uprzednim uprażeniu i przepłukaniu!). Posiekaną cebulkę podsmażyć, najlepiej na maśle. Wszystko ostudzić i zblendować z jajkiem. Do powstałej masy dodać mąki i tymianek, doprawić solą, pieprzem i gałką, i wymieszać wszystko dokładnie. Kluski formować przy pomocy dwóch łyżek stołowych, zsuwając do osolonego wrzątku z dodatkiem 1 łyżeczki octu. Wyciągać od razu po wypłynięciu, po ok. 1-2 minutach. Najlepiej spróbować ugotować pierwszą kluskę i jeśli będzie się rozpadać, dodać do "ciasta" więcej mąki.

Brokuła umyć i podzielić na mniejsze części. Ugotować na parze z dodatkiem posiekanego czosnku.

Migdały (posiekane, chyba że używacie płatków) uprażyć na suchej patelni.

Na talerze wykładac brokuły, następnie ułożyć kluseczki. Posypać całość migdałami, dodać więcej świeżego tymianku (nie sugerujcie się zdjęciem, zdecydowanie wygodniej jest z miejsca porwać go na małe kawałeczki...) i polać hojnie najlepszą możliwą oliwą, koniecznie z pierwszego tłoczenia, o intensywnym, świeżym aromacie! To bardzo ważny punkt. Ja zużyłam chyba pół butelki. Bez dobrej oliwy to danie jest tylko w połowie pyszne :)

Smacznego