Czipsy z jarmużu

Od samego początku miałam z nim pod górę.

Przede wszystkim, nie trafiłam na niego w żadnym sezonie aż do tego roku. Nie żebym szukała szczególnie intensywnie, ale gdyby nasze drogi skrzyżowały się kiedykolwiek wcześniej, z pewnością byłabym już wyszkolona w kwestii tego jak i z czym go przyrządzać. Jarmuż mnie zwyczajnie zaskoczył. Dostałam od sąsiada jego bardzo pokaźny bukiet i zabrałam się za testy i eksperymenty. Próba pierwsza skończyła się zielonymi koronami ugotowanymi na parze wraz z cząbrem, solą cypryjską i długą czerwono-żółtą gąsienicą, która nie wiem gdzie się ukryła podczas mycia, ale skutecznie osłabiła na jakiś czas mój apetyt na jarmuż. Kiedy niesmak zelżał, podjęłam się drugiej próby, jaką był zielony smoothie ze świeżym sokiem ananasowym, ogórkiem, imbirem i miodem. Znam tę konfigurację, nie czułam że ryzykuję, mimo że do tej pory wykorzystywałam tu szpinak. Wersja jarmużowa była równie dobra w smaku, ale miksując ją nie znałam jeszcze specyfiki tych twardych nerwów, którym blenderem moim rady nie dałam, otrzymując nieprzyjemnie grudkowaty eliksir wielosokowy. Jako próbę trzecią, która w razie porażki z pewnością byłaby już ostatnią, wybrałam czipsy. Widziałam je wiele razy na najróżniejszych blogach i stronach z przepisami. Przekonałam więc swoje sceptyczne ja, że pomysł jest sprawdzony i wstawiłam do pieca blachę zieleniny. To, co wyjęłam zrekompensowało mi na szczęście nieudane wcześniejsze przygody. Pierwsza partia mnie zachwyciła, drugą spaliłam, ale i tak zjadłam, bo to strasznie wciągająca przekąska. Będę powtarzać z najróżniejszymi zestawami przypraw, tak długo aż jarmuż stanie się moim najlepszym przyjacielem.

Czipsy z jarmużu

(1 blacha, pełna miseczka czipsów)

4 - 5 dorodnych gałęzi jarmużu
3 łyżki oliwy
dowolne przyprawy: u mnie sól, płatki papryki, kumin i czosnek niedźwiedzi

Jarmuż dokładnie umyć i odwirować. Wyciąć gałązki i grubsze nerwy, pokroić na mniejsze kawałki i rozłożyć na blaszce żeby całkowicie wyschły (to ważne - jeśli liście będą mokre czipsy wyjdą gumiaste, nie chrupiące). Kiedy będą suche przełożyć je do dużej miski, dodać oliwę z przyprawami i dokładnie przemieszać aby mieć pewność, że każdy przyszły czips jest pokryty mieszanką. Ponownie rozłożyć na blaszce i wstawić do piekarnika rozgrzanego do 160 stopni. Piec około 15 minut, nie za długo, bo zbyt ciemne mają nieprzyjemny posmak. Smacznego!