Pasta z zielonego groszku z miętą

Czy to możliwe, że świeże powietrze wyciąga ze mnie chlorofil?  Nie znajdę pewnie naukowego potwierdzenia, jednak zależność taka bez dwóch zdań istnieje; odkąd tyle na nim przebywam, moje zapotrzebowanie na zielony pokarm wzrosło kilkukrotnie (i nie zatrzymuje się na razie). Zaspokajam je z przyjemnością podwójną, dla podniebienia i ciała, czując w każdej komórce odżywienie wprost proporcjonalne do nasycenia koloru na talerzu.

Z ciężkim sercem publikuję ten przepis, jako że przebywam obecnie w warunkach uniemożliwiających jego potencjalną realizację. Takowa chodzi mi po głowie od dłuższego czasu, zadowalam się jednak hummusem, kupnym acz wciąż pysznym. Was za to zostawiam z przepisem na najlepszą pastę kanapkową dzięki której odkryłam ostatnio na nowo znany mi i nieszczególnie dotąd przeze mnie lubiany zielony groszek. 

Nie mam zdjęć na chlebie, bo jedzenie zajęło całą moją uwagę (nie lubię fotografowania przy stole, a to było rodzinne śniadanie), ale uwierzcie na słowo, iż pasta prezentowała się pięknie na kromce żytniego z dynią, udekorowana rukolą i kiełkami. Zniknęła podczas jednego posiedzenia.

Pasta z zielonego groszku z miętą, czosnkiem i migdałami

400 g zielonego groszku
80 g płatków migdałów
2 niewielkie ząbki czosnku
5 - 6 gałązek mięty (same liście)
sól, czarny pieprz, przyprawy (polecam mielone słodką paprykę i kolendrę)
oliwa extra vergine do konsystencji

Płatki migdałów uprażyć na suchej patelni do zbrązowienia. Groszek ugotować do prawdziwej miękkości, tj. ciut dłużej niż robimy to zwykle (ok. 20 minut). Jedno i drugie przestudzić, a następnie umieścić w blenderze razem z opłukaną miętą i obranym czosnkiem. Rozpocząć miksowanie i sukcesywnie dodawać oliwy aż do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Można pokombinować również z innymi olejami, których smak lubicie - np. z orzechów. Przyprawić do smaku, schłodzić (albo i nie, ale taka lekko jeszcze ciepła pasta mi na przykład nie podchodzi). Sprawdza się świetnie jako pasta kanapkowa, alternatywa dla hummusu czy po prostu dip do warzyw czy przekąsek (nachosów, grissini, itp.). Smacznego!