Chai oatmeal

Publikując przepis na klasyczną, bazową owsiankę wspomniałam, że przygotowuję ją czasem na wzór chai - indyjskiego napoju na bazie czarnej herbaty z dodatkiem mleka i korzennych przypraw. Wydaje mi się, że jest to stosunkowo mało popularna odsłona owsianki. Jako miłośniczka poczuwam się więc do jej rozpowszechnienia. Doskonale syci i rozgrzewa - polecam gdy wiosna chwilowo się wycofuje i poranki zdarzają się jeszcze mroźne lub burzowe.

Owsianka à la chai

(2 porcje)

1/2 szklanki płatków zbożowych
1/2 szklanki otrębów
2 łyżki zarodków pszennych
4 łyżki siemienia lnianego
1 szklanka mleka
dwie torebki czarnej herbaty
po trochu ulubionych przypraw korzennych (można też użyć gotowej przyprawy do  piernika). W sumie powinno być około 1,5 łyżeczki. U mnie głównie kardamon, cynamon, gałka  muszkatołowa, odrobina imbiru i cayenne;
6 łyżek płatków migdałów
3 suszone śliwki
opcjonalnie: 4 łyżki gęstego jogurtu naturalnego

Płatki i otręby zalać na noc zimną wodą (trochę ponad ich poziom).* Rano zalać mlekiem, włożyć torebki herbaty i gotować na małym ogniu do uzyskania pożądanej konsystencji. Wyjąć herbatę. Przyprawić, dodać zarodki pszenne, śliwki pokrojone na mniejsze kawałki i uprzednio zmielone siemię lniane. Migdały uprażyć na suchej patelni i również dodać. Owsianka smakuje najlepiej z hojnym kleksem jogurtu naturalnego. Smacznego!

* Namaczanie płatków można pominąć, od razu wrzucając je do garnka z gorącym mlekiem. Należy wówczas dłużej je gotować (myślę, że do 10 minut), niewykluczone iż będzie trzeba dolać wody od czasu do czasu.